
Czerwiec 1955 roku. Młody uczeń Kopernika ubrany w jasny płaszcz i charakterystyczną czapkę szkolną pozuje do zdjęcia na krośnieńskim Rynku. W tle za nim oprócz wieży farnej dostrzeżemy nietypowy element zabytkowej starówki, a mianowicie pomnik "Robotnika i kołchoźnicy". Kołchoźnica to kobieta pracująca i mieszkająca w kołchozie, czyli gospodarstwie kolektywnym (należącym do spółdzielni) w Związku Radzieckim.
Jerzy Zieliński w swojej książce "Krosno. Trudne lata 1930-1960" opisuje, że replika została wykonana z gipsu i stanęła na prowizorycznym postumencie zbitym z płyt pilśniowych. - Nie był to trwały materiał. Na pomnik nie można było wchodzić, bo mógłby się połamać. Na Rynku stał krótko – opisuje Andrzej Nowakiewicz, mieszkaniec jednej z kamienic. Pozujący młodzieniec to jego kuzyn.
Gdy makieta pojawiła się na starówce, pan Andrzej miał ok. ośmiu lat, ale jej nie pamięta. Wie, że taki monument na Rynku był, ale nie wie z jakiego powodu i czyjej inicjatywy. W jego rodzinnym archiwum pozostały po nim tylko trzy fotografie. – Pomnik postawili pewnie w imię przyjaźni radziecko-polskiej – przypuszcza krośnianin. – Na zdjęciu kuzyn stoi w pewnym oddaleniu od pomnika, a to dlatego, że ludzie bali się robić zdjęcia tuż przed postumentem. Obawiano się ubeków.
Okoliczności postawienia repliki wyjaśnia Jerzy Zieliński. Monument pojawił się jako narzędzie propagandy ówczesnych władz w ostatnim roku realizacji planu 6-letniego (1950-55), którego założenia gospodarcze, również dla naszego miasta, były imponujące. Niestety z ich wykonaniem było nieco gorzej. Oprócz pomnika zamontowano na Rynku tablice propagandowe krośnieńskich zakładów przemysłowych, nad którymi zamieszczono hasła mobilizacji do walki o realizację tego planu. Miał on powtórzyć sukces Trzyletniego Planu Odbudowy Gospodarki po wojnie (1947-49).
"Robotnik i kołchoźnica" przedstawia dwie figury. Kobieta w wyciągniętej dłoni trzyma sierp, zaś mężczyzna młot. Równym krokiem idą obok siebie, a ich ubrania i chusta wydają się powiewać na wietrze. Ich młode ciała uosabiały potęgę i siłę Związku Radzieckiego. Natomiast dynamika tych postaci mówiła o determinacji i śmiałości. Obie postacie personifikowały klasę robotniczą i chłopów, czyli społeczeństwo ZSRR.
Rzeźba miała dowodzić, że ludzie mieszkający w państwie socjalistycznym są szczęśliwi i pełni sił, wyzwoleni z jarzma kapitalizmu i chętni do pracy dla wspólnego dobra. Ciekawostką jest, że postacie robotnika i kołchoźnicy były inspirowane tradycją grecką, m.in. posągiem Nike z Samotraki oraz rzeźbami Harmodiosa i Aristogejtona autorstwa Antenora.
Historia oryginalnego pomnika "Robotnik i kołchoźnica" jest dość interesująca. Ten jeden z najbardziej znanych symboli Związku Radzieckiego to dzieło Wiery Muchiny, przedstawicielki realizmu socjalistycznego. Rosyjska rzeźbiarka wykonała je na paryską wystawę "Sztuka i technika w życiu współczesnym" w 1937 roku. Było to wydarzenie o wielkim znaczeniu politycznym, a pomnik stanął naprzeciwko pawilonu hitlerowskich Niemiec, który był zwieńczony orłem ze swastyką w szponach.
Wymiary "Robotnika i kołchoźnicy" są imponujące. Pomnik ma ponad 24 m wysokości, z cokołem osiąga prawie 35 m. Waży 80 ton. Cała konstrukcja składa się z ponad 5 tys. stalowych części spawanych ręcznie. Rzeźbę zbudowano z płatów stali nierdzewnej, które okrywają metalowy szkielet. W 1937 roku rozłożono ją na 65 części i zapakowano do skrzyń, aby przewieźć w 28 wagonach na wystawę w Paryżu.
Rzeźba otrzymała złoty medal Grand Prix. Francuzi chcieli ją odkupić, ale Sowieci nie zgodzili się na to. "Robotnik i kołchoźnica" powrócili do ZSRR. Wiera Muchina chciała, żeby pomnik stanął na Wzgórzach Lenina i był doskonale widoczny w całej Moskwie. Miał pełnić podobną rolę jak Statua Wolności w Nowym Jorku czy pomnik Chrystusa w Rio de Janeiro. Jednak postawiono go przy wejściu na Wszechzwiązkową Wystawę Rolniczą (obecnie jest to Ogólnorosyjskie Centrum Wystawowe w Moskwie).
Rzeźba szybko stała się symbolem triumfu socjalistycznego państwa robotników i chłopów. Pojawiała się na plakatach, znaczkach, przedmiotach codziennego użytku. Stała się etykietą najbardziej znanej radzieckiej (obecnie rosyjskiej) wytwórni filmowej "Mosfilm" (powstały w niej takie filmy jak "Pancernik Potiomkin" czy "Lecą żurawie"). Rzeźba zaczęła się pojawiać w czołówkach jej filmów od 1947 roku. Po roku 2000 pomnik zniknął z moskiewskiego krajobrazu na pewien czas. Powodem była trwająca kilka lat jego konserwacja.