KONTROWERSJE

Czy konsul ma jeszcze honor? Milczał, gdy Węgry kłaniały się Rosji

Zbigniew Ungeheuer, krośnianin i honorowy konsul Węgier, konsekwentnie milczał w obliczu prorosyjskiej polityki Viktora Orbana w trakcie brutalnej wojny na Ukrainie. Podczas gdy inny dyplomata potrafił zrezygnować ze swojej funkcji na znak protestu, reprezentant Podkarpacia ignorował niewygodne pytania. Za to na swoim prywatnym aucie nakleja "dyplomatyczne" oznaczenia, do których nie ma prawa.
Adrian Krzanowski
Zbigniew Ungeheuer podczas uroczystości rozpoczęcia sprawowania swojej funkcji - marzec 2023
Archiwum

Krośnianin, Zbigniew Ungeheuer, został honorowym konsulem Węgier w marcu 2023 roku. Wcześniej znany był jako prezes Stowarzyszenia "Portius", które firmowało Festiwal Win Węgierskich w Krośnie.

W latach 2018-22 był też radnym miasta Krosna z listy Platformy Obywatelskiej. Zrezygnował z mandatu właśnie na rzecz funkcji konsula. Pisaliśmy o tym tutaj

Kandydata na konsula honorowego muszą zatwierdzić dwie strony: zarówno rząd Węgier, jak i Polski.

Komunikat ze strony internetowej Urzędu Wojewódzkiego z marca 2023 o powołaniu konsula honorowego. W uroczystości brała udział ówczesna wojewoda podkarpacki Ewa Leniart z PiS. Przyjechało tam także wielu samorządowców, zupełnie bezkrytycznie
https://www.gov.pl/web/uw-podkarpacki/konsulat-honorowy-wegier-dziala-w-rzeszowie

To funkcja bardziej reprezentacyjna niż urzędowa. To jakby połączenie lokalnego działacza z przedstawicielem interesów innego państwa. Działa jako pomost między swoim regionem, a Węgrami. Nie pobiera za to pieniędzy, jest więc takim "wolontariuszem wysokiego szczebla". 

Nawet biuro w Rzeszowie przy ul. 3-go Maja zostało mu przyznane przez władze tego miasta, chociaż o szczegółach się nie dowiedzieliśmy - biuro prasowe Urzędu Miasta Rzeszowa nie odpowiedziało na nasze pytania.

W przeciwieństwie do ambasadora, rola konsula honorowego jest bardziej praktyczna i regionalna niż polityczna. Może np. wspierać biznes czy promować kulturę danego państwa. Nie wydaje paszportów, ani nie przyznaje azylu. 

Na Facebooku Zbigniewa Ungeheura (tutaj) czytamy, że w ostatnim czasie uczestniczył w spotkaniu przedsiębiorców z Podkarpacia, na którym przedstawił ponad 1000-letnią historię relacji polsko-węgierskich, kolędował w urzędzie wojewódzkim czy brał udział w spotkaniu z ambasadorem Węgier.

Takich honorowych konsulów Węgier jest w Polsce jeszcze 5: w Łodzi, Poznaniu, Bydgoszczy, Kielcach i Lublinie. 

Rola pełna honorów, brakuje tylko honoru

Gdy Ungeheuer został mianowany konsulem honorowym Węgier na Podkarpaciu, od roku trwała już wojna na Ukrainie. Rosja rozpoczęła inwazję na ten kraj 24 lutego 2022 roku.

Podczas gdy Polska czy kraje nadbałtyckie stały się nie tylko hubem logistycznym z pomocą dla Ukrainy, ale przede wszystkim stanęły politycznym murem za Ukrainą, Węgry obrały zgoła odmienny kierunek.

Wiktor Orban - dotychczasowy premier Węgier - swoimi wypowiedziami i decyzjami zaczął szkodzić Ukrainie, na rzecz interesów Rosji. Na przykład:

Inny konsul honorowy Węgier - Artur Balazs - już w marcu 2022 roku zrezygnował z tej funkcji po 10 latach jej sprawowania. Stanowczo nie zgadzał się z kierunkiem polityki Węgier wobec Ukrainy i Rosji:

"Nie mogę nie zauważyć, że w tym dramatycznym dla świata czasie, w którym Rosja podważyła wartości demokratycznej i pokojowej współegzystencji narodów, (...) Premier Węgier - Viktor Orban jako jedyny przywódca w krajach Unii Europejskiej próbuje usprawiedliwić nikczemne działania Rosji, zabrania transportowania przez granicę ukraińsko-węgierską sprzętu potrzebnego broniącym się przed agresją ukraińskim żołnierzom, a także rozwija gospodarcze stosunki z agresorem jakim jest Putin" - napisał w oświadczeniu Balazs.

Oświadczenie byłego konsula honorowego Węgier Artura Balazsa z marca 2022 roku
Archiwum

Trudne pytania wracają z adnotacją "awizowano"

Próbowaliśmy się dowiedzieć, jakie poglądy w tej sprawie ma Zbigniew Ungeheuer i dlaczego nie odstąpił od reprezentowania Węgier, kraju, który w kontekście współpracy z Putinem skompromitował się na arenie międzynarodowej.

17 lutego br., a więc 2 miesiące temu, wysłaliśmy mu list polecony na adres biura konsula w Rzeszowie. Zadaliśmy mu kilka pytań, a wraz nimi przesłaliśmy wydruk artykułu z "Gazety Wyborczej" o tym jak Orban chętnie rozwija współpracę z Rosją (październik 2023).

List do Zbigniewa Ungeheuera
Adrian Krzanowski

List powrócił do nas nienaruszony. Był kilkakrotnie awizowany, ale nie został podjęty w terminie. Biuro konsula miało miesiąc na odebranie korespondencji.

List, którego konsul nigdy nie odebrał
Adrian Krzanowski

W marcu te same pytania wysłaliśmy na jego adres e-mail. Odpisał nam, że odpowie, ale to nie nastąpiło.

PYTANIA, KTÓRE POZOSTAŁY BEZ ODPOWIEDZI:

Zwykły obywatel ze "szpanerskim" znaczkiem CD

Przy okazji próby skontaktowania się z Ungeheurem, zauważyliśmy, że porusza się prywatnym samochodem z naklejką "CD", która jest oznaczeniem zarezerwowanym dla Korpusu Dyplomatycznego, czyli dyplomatów zawodowych, np. ambasadorów czy sekretarzy.

Prywatne auto Zbigniewa Ungeheuera z naklejką "CD"
Adrian Krzanowski

Przede wszystkim, zawodowi dyplomaci, którzy nie mają polskiego obywatelstwa powinni się starać o specjalne, niebieskie tablice rejestracyjne służbowych pojazdów.

Konsul honorowy może jeździć tylko na zwykłych numerach rejestracyjnych, jak każdy obywatel i nie ma prawa do niebieskich tablic.

Potwierdza to polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych: - Konsul honorowy nie może otrzymać specjalnych tablic rejestracyjnych samochodu. Rejestracja samochodu odbywa się na ogólnych zasadach obowiązujących w Rzeczypospolitej Polskiej - napisało nam biuro prasowe MSZ.

Naklejka "CD" kupiona np. w internecie, to w przypadku konsula zwykły szpanerski gadżet. Nie chroni go przed mandatem, nie pozwala parkować na zakazie i nie daje immunitetu.

Epilog: Węgrzy obudzili się szybciej niż konsul

12 kwietnia 2026 roku w wyborach parlamentarnych Węgrzy odrzucili władzę Viktora Orbana i jego partii Fidesz. Większość konstytucyjną zdobyła proeuropejska partia Tisza z liderem Peterem Magyarem na czele. Podczas kampanii wyborczej zwolennicy tej partii często skandowali hasło "Rosjanie do domu" (Ruszkik haza!).