PRZYRODA

W Krośnie zakwitła agawa. To zdarza się raz na kilkadziesiąt lat

Agawa to niezwykła roślina z ciepłych krajów, ozdoba polskich ogrodów i tarasów. Na jej kwitnięcie trzeba czekać kilkadziesiąt lat. A robi to tylko raz w życiu, po czym obumiera. Teraz kwiaty tej rośliny można podziwiać w ogrodzie Krośnian.
Anna Kania
Państwo Wiesław i Lucyna Zajdlowie w swoim ogrodzie przy kwitnącej agawie. Jej kwiaty to dla nich ogromne zaskoczenie, bo nie ma tutaj aż tak idealnych warunków jak np. w ogrodach botanicznych czy palmiarniach. Tu widać jej wielkość: wraz z pędem kwiatostanu ma aż 4 metry wysokości!
Adrian Krzanowski

Kwitnąca agawa dumnie stoi przed domem Wiesława i Lucyny Zajdlów, mieszkańców ulicy Krakowskiej 350 w Krośnie. Szkoda, że roślina nie jest widoczna z głównej drogi, bo jej wygląd jest imponujący. Spośród zielonych, mięsistych liści zakończonych kolcami i przypominających rozetę wyrasta kilkumetrowy pęd podobny do szparaga. Jego koniec wieńczy kilka baldach z setką żółtych kwiatów. To pierwsza agawa należąca do Krośnian, która zakwitła w ich ogrodzie. Jej widokiem będzie można się cieszyć tylko przez kilka tygodni.

Krośnianie nie wiedzieli, jaki gatunek tak pięknie im zakwitł. Udało się to ustalić dzięki pracownikom Arboretum Bolestraszyce i Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Według nich to agawa amerykańska, której charakterystyczną cechą jest wyraźny sinoniebieski i szarozielony kolor z mocnym uzbrojeniem liści.

Kwiatostan agawy w pełnej okazałości
Adrian Krzanowski

Roślina, która budzi respekt

W życiu pana Wiesława agawy były obecne od zawsze. – Dbała o nie moja mama, ale niestety nie wiem, skąd te rośliny wzięły się w naszym domu – przyznaje. Wspomina, że gdy był nastolatkiem, wyhodowała jeszcze większy okaz. – Nie mieliśmy co zrobić z tą rośliną, więc oddaliśmy ją do budynku weterynarii przy ul. Krakowskiej, która mieści się za cukiernią Deptucha. Ustawiono ją w holu, gdzie stała bardzo długo. Potem nie wiem, co się z nią stało. Natomiast ostatnio podarowaliśmy kilka egzemplarzy do Pałacu Załuskich w Iwoniczu.

Okaz, który zakwitł w ogrodzie małżeństwa z Krosna, ma prawie 50 lat, 4 metry wysokości (wraz z pędem kwiatostanu) i waży pomiędzy 150, a 200 kg. Kwitnięciem zaskoczył swoich właścicieli, którzy do tej pory kwitnące agawy widzieli tylko w trakcie zagranicznych podróży do Chorwacji i Tunezji.  

KILKA CIEKAWOSTEK O AGAWIE:

Dwa lata temu nasza agawa prawie nie miała odrostów. Wcześniej zdarzało się, że na wiosnę pod korzeniami było ich ok. 10-15. Zdziwiłem się, myślałem, że może ma za sucho. Gdy w tym roku przenosiliśmy ją z piwnicy do ogrodu, zauważyłem u niej pęd. To wtedy domyśliłem się, że w tym sezonie zakwitnie po raz pierwszy i ostatni – dodaje Krośnianin.

Od tamtego momentu jego żona Lucyna co dwa dni mierzyła roślinę od tego samego liścia. - Pęd rósł szybko, dziennie parę centymetrów – mówi Krośnianka i dodaje: - Czasami zastanawialiśmy się, czy kiedyś zakwitnie, ale tak naprawdę nie spodziewaliśmy się tego. Uważam, że to wyjątkowe wydarzenie. Zrobiło mi się jej żal, bo kwitnięcie oznacza dla niej też śmierć – mówi pani Lucyna.

Ostatnie upały bardzo sprzyjały kwitnięciu agawy
Adrian Krzanowski

Uprawa bywa problematyczna

Krośnianka przyznaje, że zajmowanie się tak ogromną rośliną bywa kłopotliwe. – Wytrzymuje do minus 5 stopni Celsjusza. Silniejsze przymrozki jej szkodzą, dlatego na zimę musieliśmy ją chować w piwnicy – mówi. Agawa była przenoszona tam w październiku przed mrozami.

Nie było to łatwe, do pomocy pan Wiesław potrzebował dwóch innych mężczyzn. – W ostatnim sezonie, gdy chcieliśmy ją przenieść do piwnicy, nie udało nam się nawet zrobić kółek pod donicą, bo agawa miała ok. 2 m wysokości. Musieliśmy ją po prostu ciągnąć za pomocą sznurów przymocowanych do doniczki – wspomina.

Agawa zdobiła też krośnieński Rynek w latach 70. XX wieku. Nie wiemy, czy kiedykolwiek zakwitła
Z. Więcek, "Krosno widokówką opisane. Część III"

Przy dbaniu o tę roślinę najbardziej kłopotliwe są tylko jej gabaryty. Mimo że pochodzi z ciepłych krajów, nie jest wymagająca w samej uprawie. – Trzeba ją podlewać przy dłuższej suszy, ale jest w stanie długo utrzymać się z wilgoci w powietrzu – dodaje pan Wiesław.

Agawa pozostawi po sobie kilka młodych, kilkuletnich odrostów, ale na ich ewentualne kwitnięcie trzeba będzie poczekać kolejnych 50 lat.