ARCHIWUM 1999-2017

Celnicy z Krosna i figurki z kości

Przemyt części do motocykli, sprzętu diagnostycznego oraz figurek z kości słoniowej udaremnili (21.04) funkcjonariusze Oddziału Celnego w Krośnie. Odbiorcą tych towarów miał być mieszkaniec Jasła.
Redakcja Portalu
Celnicy z Krosna udaremnili przemyt m.in. tych czterech zabytkowych figurek. Najwyższa z nich ma ok. 40 cm

Do odprawy celnej w Krośnie znalazł się sporych rozmiarów kontener nadany w Stanach Zjednoczonych. W poniedziałek (21.04) podczas kontroli ładunku okazało się, że wśród towarów, znajdują się przedmioty, które nie były wyszczególnione w dokumentach celnych. Były to części do ekskluzywnych motocykli (zawieszenie, tylny most, nadwozia motocykli i inne części, opony), specjalistyczny podnośnik do motocykli oraz sprzęt komputerowy. Łącznie towar ten oszacowano na ok. 30 000 dolarów.

Dodatkowo wśród przemycanych przedmiotów znajdowały się 4 zabytkowe figurki, prawdopodobnie pochodzące z XVIII i XIX w. W części lub w całości wykonane zostały z kości słoniowej. - Ich pochodzenie, wartość historyczną ustalają specjaliści z Muzeum w Krośnie w porozumieniu z Muzeum Narodowym w Krakowie - wyjaśnia Roman Zyzański, naczelnik Urzędu Celnego w Krośnie. - Po dokonanych konsultacjach specjaliści wydadzą ekspertyzę co do wartości i pochodzenia figurek - dodaje.

Celnicy znaleźli też w kontenerze niezgłoszone do odprawy drogie części do ekskluzywnych motorów

- Według wstępnej oceny można stwierdzić, że zostały naruszone przepisy dotyczące ochrony dóbr kultury oraz konwencji CITES [Międzynarodowej Konwencji o Handlu Gatunkami Zagrożonymi Wyginięciem] - wyjaśnia Małgorzata Eisenberger-Blacharska, rzecznik prasowy Izby Celnej w Przemyślu.

W kontenerze znajdowały się towary wysyłane przez rożnych nadawców dla różnych odbiorców. Tymi drugimi byli mieszkańcy Podkarpacia. Wiadomo, że odbiorcą przemycanych towarów miał być mieszkaniec Jasła.

Dochodzenie w sprawie przemytu prowadzi Urząd Celny, a o karze zadecyduje sąd. Jaki może być jej wymiar? Na razie nie wiadomo. W odpowiedzi na to pytanie pomogą przygotowywane ekspertyzy.

Aneta Kut, fot. Urząd Celny