ARCHIWUM 1999-2017

Żuka zastąpił ford. Nowe w OSP Białobrzegi

OSP Krosno-Białobrzegi ma nowy samochód ratowniczo-gaśniczy. Ford Transit zastąpił wysłużonego 32-letniego żuka. Posłuży do gaszenia pożarów, ale głównie do pomocy mieszkańcom Białobrzegów, którzy po dłuższych opadach deszczu ciągle nękani są podtopieniami.
Redakcja Portalu
Nowy nabytek jednostki prezentuje Witold Mossor, naczelnik OSP Krosno-Białobrzegi

Uroczyste przekazanie samochodu odbyło się w sobotę (20.10) w siedzibie jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej Krosno-Białobrzegi przy ul. Kopernika.

Pojazd marki Ford Transit wyposażony jest w silnik Diesla o pojemności 2,2 litra. Auto nie przekracza 3,5 ton, jest to tzw. lekki samochód ratowniczo-gaśniczy. Wyposażony jest m.in. w pompę szlamową, pompę pływającą, zestaw węży, agregat prądotwórczy, piłę spalinową, maszt oświetleniowy.

Ford wyposażony jest w niezbędny sprzęt, m.in. pompy i węże

- Dotąd mieliśmy przekazanego nam przez PSP 32-letniego żuka - mówi Witold Mossor, naczelnik OSP Krosno-Białobrzegi. - Wyjeżdżając nim do akcji zabieraliśmy tylko potrzebne wyposażenie, teraz można wozić wszystko czym dysponujemy. To duże udogodnienie - dodaje. To przede wszystkim oszczędność czasu, tak ważnego przy akcjach ratowniczo-gaśniczych.

Nowy samochód będzie używany do pożarów budynków, suchych traw, ale także do akcji związanych z lokalnymi podtopieniami. - Jesteśmy na terenie notorycznie zalewanym przez wodę - podkreśla naczelnik. - Właśnie dlatego potrzebny jest mały samochód, który może wjechać w każdą wąską uliczkę, aby można było wypompować wodę z rozlewiska, z piwnicy czy ze studni.

Auto posiada klimatyzację. Może wygodnie jechać nim do akcji 5 osób. Przedtem jazda nie była tak komfortowa. - Jeden strażak siedział na pompie, drugi na wężach, inny na małej ławeczce, więc różnica jest spora - dodaje Witold Mossor.

W OSP Białobrzegi czynnie działa 22 strażaków-ochotników. Do jednostki należą też czterej strażacy honorowi, mężczyźni powyżej 65-roku życia.

Nowy pojazd OSP wyposażony jest ponadto w wyciągarkę

Samochód kosztował blisko 130 tys. zł. Został zakupiony ze środków przekazanych przez gminę Krosno (55 tys. zł), Zarząd Główny Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP (50 tys. zł) oraz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Rzeszowie (23,5 tys. zł). Sama jednostka OSP dołożyła swoje 4 tysiące złotych.

(an), fot. Damian Krzanowski