ARCHIWUM 1999-2017

Kto wjechał w myjnię? Sprawca już znany

Rozpędzone BMW wjeżdża na jedno ze stanowisk myjni, uszkadza jej konstrukcję, po czym odjeżdża - widać to na nagraniu z monitoringu. Właściciel myjni oszacował straty na 10 tys. zł.
Redakcja Portalu
Uszkodzony słup myjni. Właściciel szuka sprawcy

Wszystko zdarzyło się 6 grudnia br. na bezdotykowej myjni samochodowej przy ul. Dmochowskiego w Krośnie. O godz. 18:14 kamera monitoringu rejestruje jak BMW wjeżdża na myjnię, wpada w poślizg i uderza w konstrukcję obiektu.

- Sprawca jechał zbyt szybko. W wyniku mocnego uderzenia uszkodzona została obudowa osłony myjni, słup konstrukcyjny, doszczętnie rozbity został kosz - mówi właściciel myjni.

Na nagraniu widać też, że sprawca wjechał na stanowisko myjni, wyszedł z samochodu, obejrzał uszkodzenia swojego samochodu i podniósł tablicę rejestracyjną, która w wyniku uderzenia odpadła od pojazdu. Wrzuca ją do samochodu, rozgląda się i szybko opuszcza pechowe miejsce.

Samochód to BMW serii E (Coupé), koloru ciemnego. Najprawdopodobniej o numerach rejestracyjnych rozpoczynających się od RK. Kierowca to młody mężczyzna, wysoki brunet.

Szkody są pokaźnych rozmiarów, zostały oszacowane na około 10 tys. zł.

Właściciel myjni prosi o pomoc w ustaleniu tożsamości kierowcy. Wyznaczył nagrodę w wysokości 300 zł. Poszkodowany prosi też samego sprawcę o ujawnienie się.

Szkody oszacowano na 10 tys. zł

- Ja nie chcę mu robić żadnych problemów. Chcę tylko, żeby się przyznał. Wtedy sprawa zostanie załatwiona polubownie, szkoda zostanie zlikwidowana z jego ubezpieczenia OC, a on sam jedynie straci około 100 zł - o taką kwotę wzrośnie mu ubezpieczenie - wyjaśnia właściciel.

Aktualizacja 

Pod dwóch godzinach od publikacji artykułu sprawca sam zgłosił się do właściciela myjni, przeprosił za swoje zachowanie. Sprawa zostanie załatwiona polubownie.

(an), fot. (archiwum)